Co wybrać na suchą masę: Primobolan, Ment czy DHB? Sprawdzamy, co naprawdę działa
W świecie kulturystyki i sportów sylwetkowych „sucha masa” to święty Graal. Każdy chciałby budować wysokiej jakości mięśnie – bez zbędnej wody, bez zalewania, z minimalnym poziomem tkanki tłuszczowej. W tym kontekście często pojawiają się trzy środki: Primobolan, Trestolone (Ment) i DHB (1-testosteron Cypionate). Który z nich faktycznie działa najlepiej? Kiedy warto sięgnąć po który? Sprawdźmy.
Primobolan – czysta jakość, ale czy wystarczająca siła?
Primobolan (methenolone) to jeden z najdłużej znanych sterydów anabolicznych i jednocześnie uznawany za jeden z najbezpieczniejszych. Występuje w wersji iniekcyjnej (enantan) i doustnej (acetat), choć ta druga jest mniej popularna z uwagi na mniejszą skuteczność.
Plusy:
- Brak aromatyzacji do estrogenu – zero retencji wody
- Minimalne ryzyko skutków ubocznych
- Idealny na redukcję lub rekompozycję
- Nie obciąża mocno organizmu
Minusy:
- Działanie anaboliczne jest dość łagodne
- Wysoka cena i częste fałszerstwa
- Rzadko daje spektakularne przyrosty solo
Dla kogo?
Dla osób, które cenią jakość ponad ilość – idealny w okresie redukcji lub jako wsparcie w dłuższym, spokojnym cyklu.
Trestolone (Ment) – ekstremalne efekty
Ment (7α-methyl-19-nortestosterone) to potężny środek, który działa szybciej i silniej niż testosteron, a przy tym nie wymaga stosowania testu jako bazy – sam działa jak pełnoprawna baza hormonalna. Ale ta siła ma swoją cenę.
Plusy:
- Bardzo silne działanie anaboliczne – efekty widoczne po kilku dniach
- Świetnie sprawdza się na masie i rekompozycji
- Można prowadzić cykl bez dodatku testosteronu
Minusy:
- Silna aromatyzacja → ryzyko ginekomastii, nadciśnienia
- Bardzo silna supresja naturalnego testosteronu
- Wysokie ryzyko skutków ubocznych – wymaga dokładnej kontroli estrogenu i dobrej PCT
Dla kogo?
Dla zaawansowanych użytkowników, którzy wiedzą, jak kontrolować skutki uboczne i mają już doświadczenie z mocnymi środkami.
DHB – niedoceniany potwór jakości
DHB (1-testosteron cypionat) to środek, który często przechodzi niezauważony, a szkoda – bo łączy mocne działanie anaboliczne z minimalną retencją wody i brakiem aromatyzacji.
Plusy:
- Działa mocno i czysto – masa jest twarda, bez wody
- Brak konwersji do estrogenu
- Świetny wybór do rekompozycji i suchej masy
Minusy:
- Może powodować bolesne iniekcje
- Potencjalne skutki uboczne: wzrost agresji, ciśnienie
- Trudniej dostępny i droższy niż popularniejsze środki
Dla kogo?
Dla osób z doświadczeniem, które chcą konkretnego przyrostu czystej masy bez skutków ubocznych estrogenu.
Dihydroboldenon – to samo co DHB, ale nie dla każdego
Dihydroboldenon to inna nazwa DHB (1-testosteronu) – ale warto wiedzieć, skąd to się bierze, bo niektórzy mogą się pogubić. To metabolit boldenonu, który w teorii miał być słabszy… ale w praktyce jest znacznie silniejszy i bardziej agresywny.
Czym się wyróżnia?
- Chemicznie: to 5α-zredukowana forma boldenonu, ale jego właściwości bliższe są trenbolonowi niż EQ.
- Nie konwertuje do estrogenu, ale może wywoływać skutki uboczne o charakterze androgennym (agresja, ciśnienie, potliwość).
- Buduje bardzo gęstą, twardą masę, bez zalewania.
W praktyce, gdy mówimy DHB, mamy na myśli właśnie dihydroboldenon cypionat – jego najpopularniejszą formę iniekcyjną.
DHB vs Trenbolon – co wybrać i dlaczego?
Zarówno DHB, jak i trenbolon to środki dla zaawansowanych użytkowników, którzy szukają maksymalnych efektów bez nadmiaru wody. Nic dziwnego, że często są ze sobą porównywane. Ale mimo pozornego podobieństwa – to dwa zupełnie różne zawodniki.
Co mają wspólnego?
- Oba nie aromatyzują do estrogenu → brak retencji wody
- Dają twardą, suchą masę mięśniową
- Są wysoce anaboliczne
- Często powodują zwiększoną agresję, siłę, pompę
Co je różni?
| Cecha | DHB | Trenbolon |
|---|---|---|
| Poziom androgenności | Średni | Bardzo wysoki |
| Skutki uboczne | Umiarkowane | Bardzo intensywne (poty, bezsenność, „tren rage”) |
| Toksyczność | Mniejsza | Większa (wątroba, nerki, układ nerwowy) |
| Przyrost siły | Bardzo dobry | Ekstremalny |
| Wpływ na kondycję | Raczej neutralny | Często pogarsza wydolność |
| Codzienność na cyklu | Możliwa do zniesienia | Dla wielu – trudna psychicznie |
| Retencja | Brak | Brak |
Wnioski:
- DHB to opcja dla tych, którzy chcą alternatywy dla trenbolonu – z mniejszym bagażem skutków ubocznych, ale wciąż z bardzo mocnym działaniem.
- Trenbolon to absolutna bestia, ale potrafi zrujnować sen, psychikę i wydolność, dlatego nie jest dla każdego.
👉 Jeśli tren był dla Ciebie zbyt ciężki do zniesienia – DHB może być „lżejszą wersją” o podobnej estetyce efektów.
Z kolei jeśli jesteś odporny psychicznie i szukasz absolutnego maksimum – tren nadal nie ma konkurencji.
-
Primobolan depot (Metenolon) 100mg 10ml
300,00 zł -
Trestolone – Ment 50mg 10ml
210,00 zł -
DHB – Dihydroboldenon 100mg 10ml
280,00 zł -
Trenbolone enanthate 200mg 10ml
180,00 zł
Co wybrać na suchą masę?
Jeśli dopiero zaczynasz z bardziej zaawansowaną suplementacją i chcesz czegoś sprawdzonego i delikatnego – Primobolan będzie bezpiecznym wyborem.
Jeśli masz doświadczenie i zależy Ci na szybkim, mocnym efekcie, Ment może być opcją – ale tylko przy pełnej kontroli i odpowiednim wsparciu.
Jeżeli chcesz siły działania Menta, ale bez estrogenu i retencji, DHB (dihydroboldenon) może być złotym środkiem.
A jeśli jesteś doświadczonym zawodnikiem, który nie boi się skutków ubocznych i celuje w maksymalny efekt anaboliczny – trenbolon to wybór ostateczny. Daje brutalną siłę i masę, ale może kosztować Cię zdrowie psychiczne, sen i wydolność.
📌 Podsumowując:
- Primobolan – dla tych, co chcą czysto i bezpiecznie
- Ment – dla tych, co chcą szybko i mocno, ale wiedzą, co robią
- DHB – dla tych, co chcą twardej masy bez estrogenu i tolerują iniekcje
- Trenbolon – dla hardkorów, którzy chcą „all in”, bez kompromisów
Author: Marek
Jestem fanem sportu, siłowni i wszystkiego, co kręci się wokół budowania solidnej formy. Trenuję od lat, testuję różne podejścia i ciągle poszerzam wiedzę o treningu, diecie, suplementach oraz środkach anabolicznych. Na blogu dzielę się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami i realnym spojrzeniem na temat, bez ściemy i moralizowania.




